Błąkałam się samotnie po lesie. Byłam poszarpana i wygłodzona. Rozpaczliwie szukałam mięsa, w tym stanie nie byłabym zdolna do zabicia zdobyczy. Wyczułam w pobliżu padlinę. Przyśpieszyłam kroku. Pochyliłam się ku zdobyczy. Pięciodniowa padlina.
-Eh..-zamruczałam-Jeżeli tego nie zjem umrę z głodu...- Podczas jedzenia usłyszałam za sobą warczenie. Odwróciłam się do tyłu. Ujrzałam stado Hien, było ich około dziesięciu. Zaczęły mnie gryźć i szarpać. Próbowałam się bronić, lecz byłam za słaba. Usłyszałam kroki innego zwierzęcia. Wilka, dokładniej basiora. Zaczął warczeć na Hieny i rzucił się do ataku. Ja zemdlałam z wycieńczenia. Gdy otworzyłam oczy ujrzałam stojącego nade mną basiora, krew dookoła i zwłoki Hien.
-Kim ty jesteś?-wyszeptałam
-Ja jestem Nero-powiedział uśmiechnięty-A ty?-
-Ja jestem Sunshine.- odwzajemniłam uśmiech, po czym zapytałam z nadzieją -Pomożesz mi?-
<Nero? Dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz