Spojrzałam na basiora. Czarna sierść... Tyle. Jak każdy był większy ode mnie. W sumie nie dziwie się. Podobno moje geny pochodzą od rysia i lisa, ale tak tylko słyszałam. To było miłe, że basior zaproponował mi dojście do jego watahy. I tak nie mam nic do stracenia.
- No dobrze
Kiwnęłam głową z delikatnym uśmiechem- Chodź. Zapoznasz wszystkich oraz jeśli chcesz mogę cię oprowadzić po terenach.Kiwnęłam twierdząco głowa. Mam nadzieję, że życie tu mi się spodoba.Nero?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz