-Jak widać chyba się polubiliście-uśmiechnęłam się, po czym zeskoczyłam ze smoka-jak już widzisz ona porozumiewa się po przez telepatię-
-Czy ona jest smokiem światła?-zapytał przyglądając się jej.-Szczerze to nie wiem, pochodzi spośród gwiazd-spojrzałam na nocne bezgwiezdne niebo-Tam jej potrzebują, nie będzie gwiazd do puki nie powróci, można powiedzieć że jest gwiezdnym smokiem.--Będę musiał się z nią rozstać?-powiedział zawiedziony basior po czym pogłaskał ją po głowie.Jak widać gwiazdy lubią ciemność...-Nie, nie musisz-powiedziałam krótko-stworzę nową gwiezdną istotę...- Moje oczy znów wypełniły się blaskiem, po chwili obok mnie pojawił się...<Nero?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz