-Ojejku, Ellie... Od samego początku dostałaś mnie na zawsze, choć o tym nawet nie wiedziałaś - powiedziałem cicho patrząc jej w oczy.
-Naprawdę? - zarumieniła się.
-Naprawdę... Och, Ellie... Widzę jak się rumienisz, to urocze - zaśmiałem się, a ta zarumieniła się jeszcze bardziej.
-Nie dowierzam w to co powiedziałeś...
-Oj kochana, uwierz mi - powiedziałem tajemniczo.
-Udowodnij - spojrzała na mnie uwodzicielsko swoimi, pięknymi oczami. Zbliżyłem się do wadery, spojrzałem jej głęboko w oczy i wyszeptałem:
-Kocham cię...
Po czym chwyciłem ją za szyję i delikatnie położyłem na ziemi. Otuliłem ją łapami, nasze ciała zetknęły się. Wypuściłem powietrze na jej szyję, zamknęła oczy... Zacząłem ją całować...
<Ellie? Co ty na takie coś? ♥>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz