piątek, 1 maja 2015

Od Nero - CD Sunshine

Po rozprawieniu się z hienami podszedłem do wadery. Była wycieńczona, wygłodzona i bezbronna. Leżała... Zapytała czy jej pomogę.
-Pewnie, że ci pomogę - powiedziałem cicho. Próbowała się podnieść. - Nie stawaj, leż - zaprotestowałem.
-Co zamierzasz zrobić? - zapytała.
-Oj cicho... Nic nie mów - szepnąłem i delikatnie ją podniosłem. Zaniosłem ją do mojej jaskini. Położyłem waderę na miękkim kocu. Usiadłem naprzeciw jej i spojrzałem jej w oczy. - Widzę, że jesteś wykończona. Leż tutaj, oddychaj zaraz wrócę - uśmiechnąłem się. Wyszedłem z jaskini i pobiegłem w stronę lasu. Zobaczyłem sarnę i od razu zrzuciłem się na nią. Zacisnąłem szczęki na szyi ofiary. Było pewne, że ją zabiłem. Zaciągnąłem szybko do mojej jaskini.
-Wróciłem! Mam jedzonko! - krzyknąłem. Wadera spojrzała na mnie. Oberwałem sarnę ze skóry, dostając się do surowego mięsa. Rozerwałem ciepłe mięso na mniejsze kawałki i podsunąłem Sunshine.
-Dziękuję - uśmiechnęła się i zaczęła jeść.
-Smacznego!
Po zjedzonym posiłku wadera zasnęła. Spała do samego wieczora. Cały czas do niej zaglądałem. Rozmawiałem też z Ellie na jej temat.
-Będzie żyła - uśmiechnęła się Ellie. - Ale teraz potrzebuje opieki.
-Dziękuję ci, zaopiekuje się nią. Dopóki jej stan się nie poprawi, będzie przebywała tutaj. A potem przeniesiemy ją do innej jaskini - powiedziałem do samicy.
-Myślę, że tak będzie najlepiej. Pomogę ci przy niej - spojrzała mi w oczy i odeszła. Wtedy obudziła się Sunshine.
-Zostaniesz tu dopóki nie poczujesz się lepiej - powiedziałem.

<Sunshine?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz