-To Jezioro Wytchnienia, miejsce odpoczynku a zarazem wygłupów nastolatków - usiadłem przy brzegu.
-Ładnie tu - rozejrzała się dookoła, stanęła jedną łapą w wodzie - niesamowicie ciepła woda...
-A co powiesz na małą kąpiel? - spojrzałem na nią uwodzicielsko.
-Hmm... Z chęcią - zaśmiała się.
Rozpędziłem się i wbiegłem do jeziora ochlapując Ellie wodą. Wskoczyła za mną do wody. Zanurkowałem na tyle głęboko, żeby nie mogła mnie zobaczyć, kiedy podpłynęła bliżej mnie, wyskoczyłem nagle na powierzchnię.
-Aa! - pisnęła wystraszona. Zaczęła się gwałtownie miotać w wodzie.
-Eej, mała... Spokojnie... - powiedziałem kojącym głosem, złapałem i wyciągnąłem na brzeg. - Wszystko dobrze - uśmiechnąłem się. - Nie chciałem cię tak wystraszyć...
<Ellie? ♥>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz